Jak z małej kuchni w Krakowie powstało miejsce, gdzie ludzie odkrywają radość gotowania
Wszystko zaczęło się w 2012 roku od rozmowy przy kolacji. Piotr wrócił właśnie z Włoch, gdzie przez trzy lata pracował w restauracji z gwiazdką Michelin. Siedział naprzeciwko mnie, swojej siostry, i narzekał na to, jak ludzie boją się kuchni.
"Widziałaś tych turystów na kursach w Toskanii?" — pytał, machając widelcem z penne. "Wchodzą przestraszeni, jakby mieli rozbrajać bombę. A po trzech godzinach robią własne ravioli i śmieją się jak dzieci."
Miesiąc później wynajęliśmy małą przestrzeń w centrum Krakowa. Osiem stanowisk, używane garnki, więcej entuzjazmu niż budżetu. Pierwszy warsztat — kuchnia włoska dla początkujących — zebrał cztery osoby. Dwie z nich to były nasze przyjaciółki.
Ale te cztery osoby wyszły z uśmiechami. Wróciły za tydzień. Przyprowadziły znajomych. Po sześciu miesiącach musieliśmy dodać drugi termin w tygodniu. Po roku — trzeci.
Nie uczymy przepisów. Przepisy znajdziesz w internecie za darmo, tysiące, miliony. My uczymy myślenia. Dlaczego cebula karmelizuje się wolno? Co się dzieje z białkiem, gdy je podgrzewasz? Jak wyczuć, kiedy sos potrzebuje więcej kwasowości?
Kiedy zrozumiesz zasady, przepisy stają się zbędne. Otwierasz lodówkę, widzisz co masz, i wiesz co z tym zrobić. To prawdziwa wolność w kuchni.
Przekonaj się, jak uczymy gotować
Zobacz nasze warsztatyPrzez lata zbudowaliśmy ekipę ludzi, którzy nie tylko świetnie gotują, ale przede wszystkim potrafią uczyć. To rzadsza umiejętność, niż myślisz. Niektórzy genialni kucharze są fatalnymi nauczycielami — niecierpliwi, zakładający że wszyscy wiedzą to, co oni.
Nasi instruktorzy przeszli przez restauracje w Polsce, Włoszech, Francji i Azji. Ale każdy z nich ma też talent do tłumaczenia skomplikowanych rzeczy prostym językiem. I co najważniejsze — naprawdę lubią ludzi.
Piotr nadal prowadzi niektóre warsztaty włoskie, choć teraz częściej zajmuje się szkoleniem młodszych instruktorów. Ja, Magda, zarządzam całością — od rezerwacji po dobór dostawców składników.
Mamy też Marka, który specjalizuje się w kuchni azjatyckiej po dwóch latach w Bangkoku. Jest Kasia, która prowadzi wszystko związane z pieczeniem i cukiernictwem — jej croissanty są legendarne. I jest cała reszta ekipy, bez której to wszystko by nie działało.
Bo nic nie daje takiej satysfakcji jak patrzenie, jak ktoś przychodzi niepewny, a wychodzi z własnoręcznie zrobionym daniem i szerokim uśmiechem. Bo wierzymy, że umiejętność gotowania poprawia życie — zdrowiej jesz, oszczędzasz pieniądze, zbliżasz się z rodziną przy wspólnych posiłkach.
I szczerze? Bo to po prostu frajda. Codziennie idziemy do pracy z radością, bo wiemy, że spotkamy nowych ludzi i będziemy robić to, co kochamy.
Zostań częścią grupy pasjonatów, którzy odkryli radość gotowania
Zapisz się na warsztaty